Endometrioza - choroba na całe życie

Mogłoby się wydawać, że o endometriozie i skutkach życia z tą chorobą mówi się już całkiem sporo. Niestety wciąż kobiety na nią cierpiące słyszą symboliczne już "taka twoja uroda", a z gabinetów lekarzy wychodzą odprawione z kwitkiem. Dlatego tak ważne jest by każda publicznie znana osoba znająca ten problem mówiła o nim głośno. Właśnie dlatego postanowiłam umówić się na kolejną już rozmowę o endometriozie z Karoliną Szymczak - znaną ambasadorką tematu, aktorką, żoną Piotra Adamczyka, ale przede wszystkim - kobietą, która wie, jak wygląda piekło tej choroby i codzienna walka z endometriozą.

"Mamy prawo przeżyć tę żałobę"

Podczas transmisji live, do której link znajdziecie tutaj, Karolina zwróciła uwagę na rzadko omawiany w kontekście endometriozy problem - towarzyszące jej problemy ze zdrowiem psychicznym:

Przed operacją czułam się koszmarnie - zarówno fizycznie jak i psychicznie - tłumaczy. W pewnym momencie pojawiły się dosyć mocne myśli o tym, żeby to się skończyło. Nawet kosztem tego, żeby już nie żyć. Mówię szczerze. (...) Od roku jestem na psychoterapii. W pewnym momencie mówienie o tej chorobie stało się moją misją, a ta przytłoczyła mnie tak bardzo, że dostałam depresji i to silnej depresji - wyznaje Karolina.

W trakcie naszej rozmowy Karolina opowiedziała o psychoterapii, która pomogła jej zrozumieć, że cierpienia związanego z endometriozą nie wolno się wstydzić czy go ukrywać. Co więcej - stres wynikający z braku zrozumienia społecznego tego tematu może pogarszać stan chorej:

Mamy prawo przeżyć tę chorobę jako żałobę. Bo to jest żałoba. Tracimy jakąś część siebie. Coś umiera, a my musimy się z tym pogodzić. Wiem jak to jest dostać diagnozę choroby na całe życie. To jest trudne i ma prawo być trudne (...) Przestałam się bać o tym mówić i myśleć, że zostanę odebrana jako histeryczka. Warto mówić o tym, że nas po prostu boli - podkreśla.

Zachęcamy Was do obejrzenia całej rozmowy z Karoliną Szymczak.