Jak działa wkładka domaciczna?

Wkładka wewnątrzmaciczna, nazywana też spiralą, to jedna z najskuteczniejszych (aż 99,8%) metod antykoncepcji. Mimo to, nie cieszy się ona dużą popularnością wśród Polek - powodem mogą być mity, które wokół niej narosły. Na czym dokładnie polega działanie wkładki tłumaczy dr Anna Franecka, specjalistka Infemini Medi Home w Warszawie:

Wkładka wewnątrzmaciczna to małe urządzenie w kształcie litery T, które lekarz umieszcza w jamie macicy. Jej działanie ma polegać na długotrwałej (5-10 lat zależnie od typu wkładki) zmianie środowiska na niesprzyjające zapłodnieniu. Śluz staje się bardziej gęsty, plemniki mniej ruchliwe i mają problem z osiągnięciem komórki jajowej. Mechanizm jest zależny od składu wkładki. Jony miedzi (wkładka niehormonalna) działają plemnikobójczo, z kolei uwalniany ciągle gestagen z wkładki hormonalnej zmienia dodatkowo budowę endometrium (błony śluzowej wyścielającej macicę) na cienką, niesprzyjającą implantacji. Czyli, jeżeli doszłoby do zapłodnienia komórki jajowej nie zagnieździ się ona, lecz zostanie wydalona.

Oznacza to, że wkładka wewnątrzmaciczna nie jest środkiem wczesnoporonnym, choć takie opinie można znaleźć na forach w sieci. 

Ciąża z wkładką?

Część z nas zna kogoś, kto z kolei zna kogoś, kto urodził dziecko mimo założonej wkładki. Takie sytuacje mogą się zdarzać, bo żadna metoda antykoncepcji nie zapewnia 100% bezpieczeństwa, w przypadku prawidłowo założonej spirali, zdarza się to jednak niezwykle rzadko:

Szanse na przemieszczenie się urządzenia są niewielkie (większa jest w przypadku wkładki miedzianej, chociażby ze względu na obfite krwawienia). Zwiększa to szanse plemników na osiągnięcie celu, zapłodnienie komórki jajowej i następnie implantację w macicy. Wówczas ciąża rozwija się obok wkładki. - tłumaczy dr Franecka

Czy taka sytuacja zagraża ciąży, bądź może doprowadzić do poronienia? Czy wkładka może „wrosnąć” w ciało dziecka? Rzeczywistość nie jest tak makabryczna, jednak ta sytuacja wymaga większego nadzoru ze strony specjalisty:

Gdy już dojdzie do rozwoju takiej ciąży "obok" wkładki, zalecany jest większy nadzór. Obecność ciała obcego w macicy może wpływać na zwiększone ryzyko poronienia, porodu przedwczesnego czy infekcji wewnątrzmacicznej. W przypadku wkładki hormonalnej płód jest narażony na działanie gestagenów - nie ma jednak zbyt wiele literatury związanej z tym tematem. Takie sytuacje zdarzają się bardzo sporadycznie. - wyjaśnia specjalistka przychodni Infemini Medi Home.

Dziecko ze spiralą w rączce?

Co jakiś czas media obiegają zdjęcia, na których noworodek, który dopiero co wydostał się na świat, dumnie trzyma w rączce spiralę. Oczywiście fotografie takie działają na wyobraźnię, ale… są nieprawdziwe! Wkładka znajdowana jest w łożysku i umieszczana w dłoni dziecka wyłącznie w celu wykonania zabawnego zdjęcia. Niestety, takich cudów nie ma! Potwierdzają to słowa dr Anny Franeckiej:

Nie ma możliwości kontaktu rozwijającej się ciąży z wkładką. Rozwija się ona zupełnie obok. Dzieciątko może trzymać wkładkę tylko jeżeli samemu się jemu umieści ją w dłoni (czego zresztą nie ukrywa mama - autorka ww fotografii)

Czy wkładka może wypaść?

Kolejnym, nurtującymi kobiety zagadnieniem jest możliwość wypadnięcia wkładki. Okazuje się, że możliwości tej w zasadzie nie ma - choć mogą zdarzyć się przemieszczenia. Wkładka jest też niewyczuwalna, choć partner może wyczuć nitki, które mają posłużyć lekarzowi do późniejszego jej usunięcia. W takim przypadku, wystarczy poprosić specjalistę o ich podcięcie. Założenie wkładki nie jest przyjemne, ale nie jest też bardzo bolesne - trwa kilka-kilkanaście sekund. Czy jest to jednak antykoncepcja dla każdego?

Wkładki cieszą się dużą popularnością ze względu na bezpieczeństwo ich stosowania - efekt antykoncepcyjny jest zupełnie odwracalny i ograniczony czasowo. Ta metoda może - wbrew powszechnej opinii - być stosowana u kobiet, które jeszcze nie mają dzieci. Po usunięciu wkładki płodność wraca i w kolejnym cyklu już można zajść w ciążę. - przekonuje dr Franecka

 

Zobacz także: